wtorek, 12 czerwca 2012

2Pac So Many Tears tłumaczenie

2pac – So Many Tears

Nie będę bać się człowieka lecz Boga

Chociaż krocze dolina śmierci

Wylałem już tak wiele łez ( jeśli powinienem odejść zanim się obudzę)

Boże krocz ze mną ( pogrzeb mnie i poprowadź do nieba)


Wracając do podstaw, dorastałem w nędzy

Pozostawiony samemu sobie dorastałem pośród umierających typów

We wnętrzu umysłu nie mogłem znaleźć miejsca na wypoczynek

Dopóki nie wytatuowałem na piersi „Thug life"

Powiedz czy mnie czujesz? Nie żyje przeszłością, ostatnim razem

Chciałeś być pierwszym do imprezy, pamiętam Kato

Już nie ma nas, nie jest wśród nas

Wezwany przez syreny(policje) widziałem jego zamordowanego na ulicy

Teraz spoczywaj w pokoju

Czy istnieje niebo dla G? Pamiętaj mnie

Tak wielu przyjaciół leży na cmentarzu, wylewam tak dużo łez

Ahh. .doświadczyłem tego tak wiele przez lata, i wylałem tak dużo łez

Panie, straciłem tak wielu rówieśników, i wylałem tak wiele łez


Teraz kiedy angażuje się w tym biznesie, w każdym znaczeniu tego słowa

Przypięli mi etykietkę chciwego, lecz rzadko mnie widzą

I pierdole świat bo jestem przeklęty. Miewam wizje mieszkania tu w karawanie.

Boże czy mnie rozumiesz? Zabierz mnie stąd od wszelkich ciśnień i wszelkiego bólu

Pokaż mi znowu trochę szczęścia. Oślepnę spędzając czas w celi, nie żyjąc dobrze

Znam swoje przeznaczenie – piekło, gdzie zawiniłem?

Moje Zycie jest w fazie wyparcia, i kiedy umrę

Ochrzczony w wiecznym ogniu, uronię tak dużo łez


Teraz jestem zgubiony i znużony, tak wiele łez

Jestem w nastroju samobójcy, więc nie stój blisko mnie

Każdy mój ruch jest celowym krokiem, który mnie zbliża

By objąć wczesną śmierć, juz nic mi nie zostało

Nie było litości na ulicy, nie mogłem odpocząć

Ledwie stojąc, napad by przeżyć, krzycząc pokój

I pomimo, że moja dusza się ulotniła, nie mogłem tego zobaczyć

Miałem myśli pełne demonów próbujących się uwolnić

Zasiały ziarno i wylęgły się, wzbudzając płomień w środku

Mojego mózgu jak zapałka, tak brudna gra

Żadnych wspomnień, tylko nędza

Malując obraz moich wrogów zabijających mnie podczas snu

Czy dotrwam do rana by zobaczyć słońce?

Proszę Panie wybacz mi moje grzechy bo nadchodzę


Pan wie, że próbowałem, będąc świadkiem zabójstwa

Widząc przejeżdżających odbierających życie dzieciom

Dlaczego akurat musiałem tamtędy przechodzić

Nie mogę tego znieść kiedy widzę linię kredy, tracę zmysł

To nie jest życie dla mnie, chce to zmienić

Lecz nie ma dla mnie właściwej przyszłości, utknąłem w grze

Jestem uwięziony wewnątrz labiryntu

Widzę Tanqueray(firma wina) doprowadzającą mnie do szału

Nie do wyobrażenia ostatnio, chciałem naprawdę mieć dzieci

Widząc część mnie która nie była zawsze nieśmiała

Nie wierz mojej dziewczynie, jest produktem tej trucizny

Słyszę głosy, myśle że pieprzyła się ze wszystkimi moimi znajomymi

Padam na ziemie, błagając Pana o wejście do bram nieba wylewając tak wiele łez

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz