wtorek, 3 stycznia 2012

Coma Coma - Legenda o próżności tekst

Zadumała się dziewczyna nad swoją urodą
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać młodą
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać młodą

Jej warkocze lniano-złote Jarka wbiły w złą tęsknotę
Modre oczy zwiodły Zbycha, chłop jak dąb a łkał i wzdychał
Niepokorna, roześmiana pójść nie chciała i za pana
Ten obwiesił się na drzewie, Bóg go tera nie chce w niebie
Bóg go tera nie chce w niebie

Co dnia jeszcze przed świtaniem wychodziła na rozstaje
Przed kapliczką tam błagała co by młodość wieczną miała
Co by młodość wieczną miała

Pan Bóg głuchy na próżności lico zmarszczył jej w starości
Szatanowi niosła duszę, "Wieczną mieć urodę muszę,
Wieczną mieć urodę muszę"

Tamten zgodził się od razu
Krwią cyrograf kazał mazać
Daję Ci młodość bez pytania
Do pierwszego zakochania

Dziewka srodze się zaśmiała, bo w serduszku kamień miała
Wzięła młodość i do wczoraj przeglądała się w jeziorach
Wzieła młodośc i do wczoraj gdy goluśki wylozł z wody
Dumny młodzian cud urody w sercu jej roztopił kamień
Pokochała go na amen

Nie spostrzegła nic jak cała śmierci się podobna stała
Mmmm...
Roztrwoniła miłość ziemską, odsprzedała przeniebieską
Oooo...
Nie spostrzegła nic jak cała śmierci się podobna stała
Mmmm...
Roztrwoniła miłość ziemską odsprzedała przeniebieską
Aaaa...

Zadumała się dziewczyna nad swoją urodą
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać z Tobą
Co tu robić Panie Boże, żeby zostać z Tobą

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz