niedziela, 8 kwietnia 2012

Eminem Low Down Dirty tłumaczenie

("Niski w dół brudny")


Jestem nikczemny to parszywe tony

"Jeśli usłyszysz gościa tego mowy, który ma brzmienie takie jak ja

trzaśnij go mocno, po prostu wal"



Uwaga to gówno zalicza się do R jak restrykcja

Widzisz tę dziurę po kuli w mym karku, to nie fikcja

To samookaleczenie

Doktor popchnął matkę ramieniem

"Dziwko, masz chorego dzieciaka", no pewnie

Aresztowany samo się molestujący i skazany

W czapkę z daszkiem ubrany i przeciwsłoneczne okulary

Po prostu obrzydliwy

Bo moja rozszczepiona osobowość przechodzi tożsamości kryzys

Jestem Mr. Jekyll i dr. Hyde, lekceważenie to mój raj

Słyszę w mej głowie głosów chór

Murder, murder, redrum

Wielkości okruszyny chleba mózg

Zapełniony przez narkotyczny gruz

Dopóki stres występuje jako stróż

"Jak do cholery mogą współdziałać Eminem i Shady"

To analfabeta pełny

Wypluwa gówno nielegalne i zdobywa suczki bardzo sprawnie

Chował się po krzakach jak Margot Kidder

Wyskakiwał (ahhh!) sukę zabijał

Kiedy byłem mniejszy moja niania

Robiła mi loda bez wahania

Otępiacza sobie jaram gdy z cyckami Betty Middler się zabawiam

Jak Fidler, snajper czeka na twym dachu, i co brachu?

Sądziliście może, że będę rymował z Riddlerem, czyż nie?

Więc swoją sukę tutaj dawaj

Przyprowadzić jej się nie wahaj

Chcę zobaczyć czy kutas ten

Dobrze pasuje w niej


Refren:


Jestem nikczemny to parszywe tony

"Jeśli usłyszysz gościa tego mowy, który ma brzmienie takie jak ja

trzaśnij go mocno, po prostu wal"



Podkolorowuję melodii ton, opuszczam tego świata krąg

Niczym kosmicznych księżyców prom

Z gromadą wariatów, ze straconymi mózgami furiatów

Nic tylko idioci i nieprzystosowani, głęboko gówniani

Się przypierdalający niczym Sanford rozdający

Gdzie jest trawa? Chcę z nią poeksperymentować od zaraz

Mam zamiar pozwolić twemu dziadkowi strzelić sobie

Mieszankę tego z kokainą zrobię i o heroinie nie zapomnę

Pieprzyć to, może jestem leniem

Ale zostałem zesłany na ziemię

By wypełnić matkę twego dzieciaka nasieniem

I co z tego jestem na drodze po bombowym napoju

Albo jakimkolwiek innym alkoholu

Straciłem wszystkie pieniądze

Do Pierwszego Narodowego Banku zdążę

Wszedłem do środka spłukany a wyszedłem bogaty

Ruina efektem bio-hazard dołączony

Niczym Eckridge całkiem wypalony

Gangsterka uczyniła mój kark pożądanym niczym graal

Co jest kurwa? Dawaj suko ten szmal

Tylko końcówkę sobie zatrzymaj

W moim śniadaniu jest łonowy włos

Wściekłość wystrzeliła jak z butelki nagazowany sos

Dla takiego efektu wydepiluj sobie

Jak martwa skóra twej matki co pokrywa wargi obie

Prosto z biodra uderzaj,

do domowej przemocy to zmierza

Wal w twojej suki tyłek nie licho

Gdy twe dzieciaki siedzą cicho

Tylko żartuję

Teraz zapytuję

Czy Dirty Dozen naprawdę to palą

Jeśli stracisz swoją działkę całą

Wtedy pewnie jeden z nas, wejdzie w ten trans


Refren:


Jestem nikczemny to parszywe tony

"Jeśli usłyszysz gościa tego mowy, który ma brzmienie takie jak ja

trzaśnij go mocno, po prostu wal"



W głowie mi brzęczy, jakby to był zmysł pajęczy

Zabłysło jakby to Green Bay zrobili

Kiedy swe gówno w Nowej Angli odstawili

Wypadam z gry włącz drugi rytm

Ta Brandy mnie rozkołysała

Do przodu, do tyłu skaczę jak pingwin, amplituda stała

Delikwent połamanym angielskim mikrofon rozbraja

Spraw by była w zachwycie twoja mama

"To jest dobre, kto to śpiewa?"

"Slim Shady, czadowa jest ta kaseta

Brzmi bajerancko cudnie,

ale musi przestać gadać o tym narkotycznym gównie"

To zostało przewidziane przez medyka

Dorosłem do postaci uzależnionego diabetyka

Ciekły Triametic życie skraca taktycznie

Patetycznie, ale myślę krytycznie,

Wątpię by ten ból głowy kiedyś ucichł faktycznie

Panicznie mogłem wziąć za dużo Anasinu praktycznie

Zamrożony manaquin sztywniejszy od kamienia

Chyba umieram

Boże czy to ty?? Niech ktoś pomoże mi

Zanim na longplayu mym umrę z przedawkowania

Na ostry dyżur zabierz mnie zaraz nim pogorszą się rokowania

Pieprzeni JLB oni prekursorami rapu nie byli

Tylko jego koniec omówili

Tupac to najbliższy, którego zniszczyli

To polityka, wszystko całkiem zwariowało

To biało-niebieskich obrączkowych wieśniaków grono zainscenizowało

Tylko by dolar nie trzymał się czarnej muzyki

Ukrytych sztuczek obracają się trybiki

Ale pocałować dupę mogą te smyki i pokazać obciągania druta dobre triki


Refren:


Jestem nikczemny to parszywe tony

"Jeśli usłyszysz gościa tego mowy, który ma brzmienie takie jak ja

trzaśnij go mocno, po prostu wal"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz